Wbijam się rano w spodnie i okazuje się, że są obcisłe (a nie były). Zaczynam się zastanawiać czy to ciąża czy moje objadanie się, a może woda, która zatrzymała się z niewyspania? Bo spać chce mi się bardziej niż kiedykolwiek. Budzę się rano i równie dobrze mogłabym iść spać. Kładę się wieczorem i zasypiam jak mały trupek. Może mój organizm wie, że po urodzeniu dziecka sen już nigdy nie będzie taki sam. Moje ciało wejdzie w tryb "momma's sleep", co oznacza, że będę spać i czuwać jednocześnie przez najbliższe kilka lat.
Fokin hormones sprzeciwiające się mojemu normalnemu trybowi życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz