Moje kochane dziecko. Rezygnuję dla Ciebie z mojej ulubionej, lejącej się niemal jajecznicy na rzecz jajek na twardo i jajecznicy o konsystencji kamienia. Zapominam również o jajkach w koszulkach i jajkach na półmiękko. Wszystko to, byś nie cierpiał na żadne wstrętne choróbska. W zamian oczekuję subordynacji i grzecznego zachowania tam w środku. Żadnych psikusów i wygibasów pokładających matkę do łóżka i uniemożliwiających cokolwiek. Wieczorem Mamusia spędza czas z Tatusiem, a nie masuje się po bolącym brzuchu. Jak zaczniesz kopać to pomyślimy nad spędzaniem czasu we trójkę, przynajmniej będzie bardziej świadomie.
Dla Twojego komfortu słuchamy w domu muzyki klasycznej i oczywiście Trójki. Jesteśmy też mili dla kota, choć on odwdzięcza nam się szczaniem po kątach. Pal sześć po kątach, szcza prosto na środek sofy. 10 minut przed moim wyjściem na egzamin, gdy jestem kosmicznie niewyspana. A niewyspana jestem, bo się rozpanoszyłeś i nie wystarcza mi 6 godzin snu. Więc jak już wspomniałam - bądź grzeczną krewetką wielkości winogrona z zawiązkami zębów. Ja tymczasem będę się dobrze odżywiała, dużo uśmiechała i postaram się więcej odpoczywać. Obiecuję też nie narzekać więcej na mój ciągle rosnący brzuch (naprawdę potrzebujesz aż tyle miejsca?) przypominający obecnie brzuch po kolacji wigilijnej, a nie śliczną ciążową piłeczkę.
A tak na serio to Kocham Cię najbardziej na świecie i mogę nawet leżeć nad miską 10 razy na dzień tylko bądź zdrowe i rozwijaj się dobrze. Czekamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz