Od kilku dni na moim mini biureczku leży ciasteczko zwane Reeses. Szaleję za nim od kiedy poznałam jego smak podczas targów meblarskich w High Point. Mogłabym zjeść każdą ilość tego czekoladowego cuda z nadzieniem z masła orzechowego. Ale nie w ciąży. Więc Reeses leży i czeka na lepsze czasy. To wyjątkowo dziwne, bo jeszcze pół roku temu już dawno pognałabym do Walgreens, aby kupić sobie zapas m&msów z masłem orzechowym. Ale teraz mam raczej ochotę na ogórki małosolne. Czyżby to potwierdzenie faktu, że mam w brzuchu małego duperelka a nie małą duperelkę?
Amerykańskie poglądy na temat ciąży: mając chłopca nie tyjesz za bardzo i masz śliczny brzuszek, będąc w ciąży z dziewczynką masz większe rozstępy, wyglądasz gorzej i więcej tyjesz.
Dzięki Ci duperelku, że jesteś chłopcem!
p.s. rusz się w końcu, bo już wychodzę z siebie i staję obok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz