piątek, 19 kwietnia 2013

gdzie się podziała moja miłość do słodyczy?

Od kilku dni na moim mini biureczku leży ciasteczko zwane Reeses. Szaleję za nim od kiedy poznałam jego smak podczas targów meblarskich w High Point. Mogłabym zjeść każdą ilość tego czekoladowego cuda z nadzieniem z masła orzechowego. Ale nie w ciąży. Więc Reeses leży i czeka na lepsze czasy. To wyjątkowo dziwne, bo jeszcze pół roku temu już dawno pognałabym do Walgreens, aby kupić sobie zapas m&msów z masłem orzechowym. Ale teraz mam raczej ochotę na ogórki małosolne. Czyżby to potwierdzenie faktu, że mam w brzuchu małego duperelka a nie małą duperelkę?

Amerykańskie poglądy na temat ciąży: mając chłopca nie tyjesz za bardzo i masz śliczny brzuszek, będąc w ciąży z dziewczynką masz większe rozstępy, wyglądasz gorzej i więcej tyjesz.

Dzięki Ci duperelku, że jesteś chłopcem!

p.s. rusz się w końcu, bo już wychodzę z siebie i staję obok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz